Aktualności Aktualności

1 marca - Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych"

1 marca będziemy obchodzili Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych", który upamiętnia żołnierzy antykomunistycznego podziemia w Polsce. To data symboliczna – tego dnia w 1951 r. w więzieniu mokotowskim w Warszawie, po pokazowym procesie, zostali rozstrzelani przywódcy IV Zarządu Głównego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość” – prezes WiN ppłk Łukasz Ciepliński („Pług”, „Ludwik”) i jego najbliżsi współpracownicy: Adam Lazarowicz, Mieczysław Kawalec, Józef Rzepka, Franciszek Błażej, Józef Batory i Karol Chmiel. Żołnierze wyklęci dopiero kilkadziesiąt lat po zakończeniu II wojny światowej zostali należycie docenieni za walkę o Polskę.

Mało zdajemy sobie sprawę z tego, że po odbytych zesłaniach do katorżniczej pracy w kamieniołomach lub kopalniach, czy odsiedzeniu „kary” w więzieniach wielu byłych żołnierzy dawnego podziemia niepodległościowego zaszyło się w głębokich Bieszczadach, niejednokrotnie zatrudniając się do pracy w lasach. Wiedzieli, że na odludziu w bieszczadzkiej głuszy ciężko będzie ludziom „bezpieki” na co dzień ich inwigilować.  

Jednym z takich, którego losy odkryłem niedawno był gajowy Emil Klima, którego życiorys udało mi się poznać. Jego koledzy z dawnej pracy też niewiele o min wiedzieli. Był człowiekiem małomównym, stroniącym od wszystkich, wydawał się być zamkniętym w sobie i nigdy nie opowiadał o swojej przeszłości,  utrzymując wszystko w sekrecie.

Emil Klima urodził się 23 listopada 1921 roku w Woli Zabierzowskiej, gmina Niepołomice. W okresie okupacji będąc w bardzo młodym wieku zaangażował się w walkę o wolną Polskę. Został żołnierzem AK, zaprzysiężonym pod pseud. „Motyl”. Walczył w szeregach Armii Krajowej, placówka  AK „Pstrąg” w Woli Batorskiej, która podlegała komendzie obwodu AK Bochnia. W 1944 roku brał udział w akcji "Burza". Po wojnie nie mając zaufania do władzy komunistycznej, nie ujawnił się, a w jego domu znajdował się podziemny skład broni, amunicji i materiałów wybuchowych. Podobnie jak wielu innych żołnierzy podziemia niepodległościowego, stał się celem komunistycznego aparatu represji. W 1950 roku został aresztowany wraz z młodszym bratem Janem Klimą. Przeżył brutalne śledztwo i okrutne tortury w Powiatowym Urzędzie Bezpieczeństwa Publicznego w Bochni oraz w krakowskim więzieniu na Montelupich. 13 lipca 1950 roku został skazany przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Krakowie na dożywocie za przechowywanie broni palnej, amunicji i materiałów wybuchowych o wadze 15 kg. Karę odbywał m. in. w więzieniach w Wiśniczu i Sztumie, ale też w najcięższych pod względem warunków pracy śląskich kopalniach (prace przymusowe w kopalni Milowice). Praca w ekstremalnie trudnych warunkach wpłynęła na wyniszczenie fizyczne i psychiczne jego organizmu. W 1952 roku na mocy ustawy o amnestii wyrok dożywocia zamieniono na 12 lat więzienia. Kolejna amnestia z 1956 roku skróciła ten wyrok do 8 lat. Po opuszczeniu więzienia w 1957 roku z nakazu władz, musiał opuścić Wolę Zabierzowską i wraz z żoną i 9-letnim synem (w chwili aresztowania ojca miał 3 miesiące) wyjechał w Bieszczady, gdzie przez prawie 20 lat pracował jako gajowy na głębokim odludziu, z tego od 01 kwietnia 1958 roku był gajowym kontraktowym w lasach leśnictwa Smolnik, przynależnego do utworzonego dwa lata wcześniej Nadleśnictwa Łupków. Od 01 grudnia 1967 roku przeniesiono go na gajowego do leśnictwa Balnica. Od 1972 roku po reorganizacji struktur Lasów Państwowych i połączeniu nadleśnictw Łupków i Komańcza, już w nowym Nadleśnictwie Komańcza pracował jako gajowy ds. łowieckich w Mikowie, gdzie pod koniec zatrudnienia krótko zajmował się opieką nad sprowadzonymi do zagrody w Woli Michowej żubrami. Dopiero z końcem 1976 roku wrócił w rodzinne strony i do rodzinnej miejscowości, choć przez długi czas pozostawał w cieniu historii. Z dniem 01 listopada 1976 roku rozpoczął pracę w Ośrodku Hodowli Żubrów LP w Niepołomicach jako strażnik łowiecki. 28 maja 1993 roku Sąd Wojewódzki w Krakowie unieważnił wyrok sądu z 1950 roku, uznając, że działalność Emila Klimy była związana z walką o niepodległość Polski. 2 maja 2014 roku Emil Klima awansowany został do stopnia kapitana w st. spocz. WP. Jeszcze przed śmiercią uhonorowano go: Krzyżem Więźnia Komunizmu z Mieczami, Krzyżem Armii Krajowej, Medalem „Pro Patria”, Odznaką Weterana Walk o Niepodległość. Będąc bohaterem walk niepodległościowych na terenie ziemi niepołomickiej, odbył wiele spotkań i pogadanek w miejscowych szkołach. Zmarł 11 września 2016 roku. Został pochowany na cmentarzu parafialnym w Zabierzowie Bocheńskim k/Niepołomic. W 2025 roku leśnicy wystąpili o wpis jego grobu do krajowej ewidencji grobów weteranów walk o niepodległość Polski i oznakowanie jego grobu tabliczką weterana. Jego losy to symbol niezłomności żołnierzy wyklętych, których komunistyczna władza próbowała wymazać z historii. A ile losów leśników podobnych jemu, nie poznaliśmy do dziś.

                                                                                  

                                                                                   Tekst: Edward Orłowski

                                                                                   Zespół ds. Leśnego Dziedzictwa Kulturowego

                                                                                   przy RDLP w Krośnie